czwartek, 7 kwietnia 2016

FUCKE-WULF w polskich barwach

Dawno już zapomniano (nie licząc bardzo wąskiego grona pasjonatów) o tym, że pod biało-czerwoną szachownicą latały samoloty niemieckie. Po II drugiej wojnie światowej spotykamy je i na zachodzie i na wschodzie.
     Messerschmitt Bf-109 był przez pewien czas w posiadaniu 318 "Gdańskiego" Dywizjonu Rozpoznawczego (No. 318 Squadron RAF), który w latach 1944-1945 wspomagał we Włoszech działania bojowe m.in. 2 Korpusu Polskiego. 


318 dywizjon.  Treviso, marzec 1946 r. Zdjęcie ze strony polishairforce.pl 
318 dywizjon. Treviso, marzec 1946 r. Zdjęcie ze strony serwisy.ioh.pl
318 dywizjon. Ppor. Bolesław Stramik. Treviso, marzec 1946 r. 
Zdjęcie ze strony polishairforce.pl 

Inny Messerschmitt Bf-108B, zdobyty przez lotników amerykańskich przekazany w grudniu 1945 r.  do polskiego 663 Dywizjonu Samolotów Artylerii. Samoloty tego typu były również wykorzystywane przez polskie jednostki lotnicze, stacjonujące w brytyjskiej strefie okupacyjnej Niemiec.

Po 1945 r. na terenach zachodniej Polski znalazła się pewna ilości niemieckiego sprzętu lotniczego. Po niezbędnych remontach, część zasiliła polskie lotnictwo. Większość z nich była przydzielana do 9 samodzielnej eskadry lotnictwa łącznikowego KBW. Eskadra ta została sformowana 20 października 1945 r. na bazie 103 samodzielnej eskadry łącznikowej, a jej etat został zatwierdzony 5 grudnia 1945 r. Dowódcą eskadry został mjr A. Kuwajew. 


Focke-Wulf FW-58 "Weihe" (Kania)

Eskadra posiadała 3 klucze lotnicze i miała na wyposażeniu 10 samolotów Po-2. W miarę zużywania się samolotów Po-2 w ich miejsce przydzielano eskadrze poniemieckie samoloty szkolne i treningowe Fieseler Fi-156 "Storch" (Bocian), Focke-Wulf FW-58 "Weihe" (Kania) i Messerschmitt Bf-108B "Tajfun". 


Fieseler Fi-156 "Storch" (Bocian)

Te ostatnie w ilości 2 egzemplarzy zostały wyremontowane w PZL Mielec (jeden z nich służył krótko Lidze Lotniczej w Warszawie). Oba samolot były używane do początków lat 50-tych XX wieku.


Messerschmitt Bf-108B "Tajfun"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz