wtorek, 14 listopada 2017

Opacz - kopiec wojny 1920 r.

Pisałem niedawno (15 sierpnia 2017 r.) o zapomnianym pomniku-krzyżu w Jeziornie, postawionym w 17. rocznicę zwycięstwa w walnej bitwie pod Warszawą w 1920 r.

Nie był to jedyny przykład  upamiętnienia zwycięstwa 1920 r. W pobliskiej Opaczy z inicjatywy Powiatowego Zarządu Stronnictwa Ludowego miano usypać kopiec ku czci poległych chłopów w 1920 r. Niestety do uroczystości poświęcenia kopca 15 sierpnia 1936 r. nie doszło. Tak ten fakt odnotowały ówczesne gazety.

"Głos Lubelski" nr 197 z 21 lipca 1936 r. zapowiedział:


Tydzień później "Głos Mazowiecki" nr 173 z 29 lipca 1936 r. informował:


Kim był wymieniony w komunikacie prezes zarządu powiatowego Stronnictwa Ludowego.
Stanisław Kasperlik urodził się w 1900 r. w Cięcinie na Żywieczczyźnie. Walczył w Polskim Korpusie Posiłkowym, był członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej (walczył m.in. o Lwów), brał udział w wojnie polsko-sowieckiej (otrzymał Krzyż Walecznych). Od 1926 r. był członkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego "Piast", następnie Stonnictwa Ludowego. Prezesem powiatowego zarządu SL w Warszawie był w 1936 r. i w okresie 1938-1939. W czasie II wojny światowej działał w Batalionach Chłopskich. Po wojnie był członkiem mikołajczykowskiego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Kilkakrotnie więziony przez "władzę ludową". Zmarł 22 lipca 1985 r. Pochowany w Warszawie.

wtorek, 7 listopada 2017

Józef Piłsudski w Skolimowie

Sejm 22 czerwca 2016 r. przyjął uchwałę ustanawiającą rok 2017 rokiem m.in. Józefa Piłsudskiego. Uczczenie Marszałka Józefa Piłsudskiego miało związek z przypadającą w 2017 r. 150. rocznicą urodzin - jak zaznaczono w uchwale - "niezłomnego bojownika o wolność i niezawisłość Polaków".
W całym kraju na różne sposoby obchodzona jest 150 rocznica urodzin Marszałka. Organizowane są wystawy, sesje okolicznościowe, konferencje naukowe, koncerty, wydawane są liczne publikacje.

Obowiązujący portret Józefa Piłsudskiego z 1928 r.

Przed 1939 r. jedną z najczęstszych form honorowania Józefa Piłsudskiego było nadawanie mu przez rady miast i gmin (45 plus Wileńszczyzna i Verdun) oraz inne gremia (45 związków, stowarzyszeń, towarzystw) honorowego obywatelstwa. Po zamachu majowym przybrało ono charakter masowy, a sam Marszałek z wieloma z nagradzającymi go w ten sposób miejscowościami nie był w jakikolwiek sposób związany.

Wśród gmin, które nadały ten tytuł była także gmina Jeziorna. Uchwałą z 4 listopada 1928 r. Rada Gminy gminy Jeziorna postanowiła nadać Marszałkowi Piłsudskiemu tytuł "Pierwszego Honorowego Obywatela Gminy Jeziorna". Pierwszy podpis pod uchwałą złożył Przewodniczący Rady Gminnej wójt gminy Andrzej Knyziak.


Nie udało mi się stwierdzić, czy Marszałek kiedykolwiek był w Jeziornie. Natomiast napewno wpadał do posiadłości państwa Krok-Paszkowskich w pobliskim Skolimowie-Chylicach. Zacytujmy dwa fragmenty wspomnień:

Aleksandra Piłsudska: Paszkowscy mieli oddzielny domek przy swojej willi. Składał się on z dwu malutkich pokoików i kuchni. Mąż wszystkie wolne chwile, a także święta spędzał z nami. Dojazd z Belwederu nie zajmował mu dużo czasu. Z przyjemnością wspominam pobyt w tym uroczym zakątku u bardzo miłej gospodyni, która dotrzymywała mi towarzystwa gdy byłam sama. Mąż jej walczył na froncie
Dom który wspomina Aleksandra Piłsudska stał przy ul. Parkowej 36, a tą miłą gospodynią była Ewelina Krok-Paszkowska, żona Henryka (późniejszego generała), który w tym czasie walczył na Białorusi. Zapis prawdopodobnie dotyczy 1919 r. Od 1922 r. państwo Krok-Paszkowscy mieszkali w Siedlcach.

Jan Krok-Paszkowski: Mój ojciec był dosyć blisko związany z Piłsudskim. Józef Piłsudski przez pewien czas mieszkał u nas pod Warszawą. Widywałem go przeważnie z daleka. Kiedyś bawiłem się w piasku i widzę, że on przejeżdża samochodem, więc zatrzymałem ten samochód i mówię mu: „Weź mnie ze sobą!” Na co Piłsudski mówi: „Takich brudasów jak ty, to ja nie biorę.” To ja powiedziałem: „To umyj mnie!” Dlatego, że jeszcze w tym okresie czasu, musiał mnie ktoś umyć. Na tym się skończyła moja rozmowa z Józefem Piłsudskim.
Jedna uwaga. Piłsudski raczej nie mieszkał na Parkowej. Wpadał tylko z Belwederu na krótki czas. Jan urodził się w 1925 r. Jeżeli rzeczywiście doszło do takiego spotkania, to musiał to być rok 1928 lub 1929. Krok-Paszkowscy mieszkali wtedy w Wilnie (do 1930 r.). Ale dom w Skolimowie-Chylicach pozostał w rodzinie Paszkowskich.

Podziękowanie dla Adama Zyszczyka za pomoc w dotarciu do Uchwały gminy Jeziorna.

wtorek, 31 października 2017

Droga do Skolimowa - 1929

Wpadł mi w ręce taki drobiazg:

Z powiatu Warszawskiego. Uporządkowanie szosy Wilanowskiej.

Wydział powiatowy sejmiku warszawskiego wystosował do magistratu m. st. Warszawy pismo, w którym zaznacza, że w r. b. budżetowym 1929-30 sejmik zamierza m. in. naprawić odcinek drogi od szosy Królewskiej do Wilanowa na przestrzeni 1.250 metrów, a mianowicie: przełożyć bruk z kamienia polnego i uporządkować burty.

Przeróbka taka nie stworzyłaby jednak całkowicie dogodnej komunikacji, ani nie nadawałaby szosie charakteru reprezentacyjnego, na którym zależy Warszawie. Wydział powiatowy zdecydowałby się na ułożenie od razu jezdni z kostki kamiennej, lecz wspólnymi siłami z magistratem stołecznym.



Jednocześnie obecny bruk z kamienia polnego byłby użyty do zabrukowania drogi od Wilanowa w stronę Czerniakowa do granic m. Warszawy. Powstałaby wówczas druga arteria komunikacyjna wyłącznie dla ruchu ciężarowego, co zaoszczędziłoby magistratowi konserwację jezdni asfaltowej, pozwalając na przeznaczenia tej ostatniej wyłącznie dla ruchu lekkiego.

Koszt obydwóch robót wyniósłby 193.000 zł. O ile by magistrat zdecydował się pokryć 50 proc. tej sumy, drugą połowę, wydział powiatowy wziąłby na siebie.

Ponieważ szosa Wilanowska cieszy się największą frekwencją, poczynając od drugiej połowy czerwca ze względu na osady letniskowe: Konstancin, Skolimów i Chylice, przeto wydział powiatowy, pragnąc wykonać roboty te w okresie od I kwietnia do 15 czerwca rb., prosi magistrat o szybką decyzję.

cyt za:

wtorek, 24 października 2017

Generał Kazimierz Sosnkowski

7 stycznia 2016 r. w pierwszym swoim poście na tym blogu "Willa generała" wspomniałem gen. Kazimierza Sosnkowskiego.
Dzisiejszy post jest setnym. I z tej okazji też będzie o Generale.

Nie układała się współpraca gen. Kazimierza Sosnkowskiego z Aliantami, którym zarzucał łamanie umów sojuszniczych. Słynny rozkaz nr 19 z 1 września 1944 r. do żołnierzy AK, w którym wytknął Brytyjczykom grzech zaniechania wobec walczącej Warszawy doprowadził ich do furii. 30 września 1944 r. pod naciskiem Anglików gen. Sosnkowski został zdymisjonowany ze stanowiska Naczelnego Wodza. Miesiąc później Generał wyjechał do Kanady.

W prasie krajowej  już w niecałe dwa tygodnie później (sic!) pokazały się takie informacje:

"Gazeta Lubelska" nr 64 z 12 października 1944 r.
"Szczutek" nr 3 z 17 października 1944 r.

Prawda była trochę inna. Gen. Sosnkowski zmuszony do zamieszkania w Kanadzie na stałe, dopiero na przełomie 1946 r. i 1947 r. kupił farmę o powierzchni 25 akrów 4 km od miasteczka Arundel, ponad 100 km na północny zachód od Montrealu. Pracował tutaj fizycznie w celu utrzymania siebie i rodziny. Stąd do Parany było ponad 8800 km.

wtorek, 17 października 2017

Powrót serca Chopina - 17 października

Fryderyk Chopin wyjechał z Warszawy jako dwudziestoletni młodzieniec. 2 listopada 1830 r. w oberży rogatkowej na Woli żegnali go najbliżsi. 


Dawne rogatki gdzie prof. Elsner wraz z chórem
żegnali Chopina opuszczającego Ojczyznę.
Oczekiwanie na powrót serca Chopina 17 października  1945 r. Zbiory NAC


Zgodnie z życzeniem zmarłego 17 października 1849 r. jego serce miało wrócić do Warszawy. Wolę tę spełniła siostra pianisty Ludwika Jędrzejewiczowa. Serce zamknięto w słoju wypełnionym alkoholem. Z obawy przed rewizją Ludwika wiozła je pod własnym ubraniem, następnie przekazała do kościoła św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu – parafii rodziny Chopinów. 

Ludwika Jędrzejewiczowa.
Ilustracja ze strony pl.chopin.nifc.pl

Skrzyneczka, w której zamknięto słój z sercem wybitnego muzyka przeleżała prawie trzy dekady w kościelnych piwnicach. W 1880 r. przeniesiono serce do niszy w jednym z filarów kościoła św. Krzyża. Znajduje się tam tablica z wykutym napisem Fryderykowi Chopinowi – rodacy oraz cytatem z Ewangelii św. Mateusza Gdzie skarb Twój, tam serce Twoje. W 1944 r. w czasie powstania warszawskiego zostało ewakuowane do Milanówka. Według jednej relacji serce uratowali żołnierze Armii Krajowej, według innej uczynili to żołnierze niemieccy. 17 października 1945 r., jego serce wróciło do Warszawy, do kościoła św. Krzyża.

Urnę niesie arcybiskup Antoni Szlagowski, który przechował
serce w kaplicy w Milanówku. 17 października  1945 r. 
Zdjęcie ze strony wirtuozi.eu

wtorek, 10 października 2017

Brudno pod Warszawą - 1937 r.

Gen. Felicjan Sławoj-Składkowski był wielkim entuzjastą higieny i świetnie zdawał sobie sprawę z fatalnego poziomu sanitarnego w kraju, w którym swoje potrzeby większa część ludności załatwiała "za stodołą". Walczył z tym metodami, które rozumiał, czyli urzędowymi nakazami i rozporządzeniami. Kiedy został ministrem spraw wewnętrznych, wydał wiele rozporządzeń, które miały wymusić na ludności bardziej higieniczny tryb życia. Nakazał, by w każdej posesji był czysty ustęp i zamykany śmietnik. Był m.in. autorem zarządzeń o skanalizowaniu osiedli robotniczych i kontroli stanu sanitarnego targowisk. Dbał o poprawę estetyki miast i wsi.
Ubikacje powinny drogą częstego szorowania sedesów i podłogi, wentylowania i odkażania być stale utrzymane w stanie używalności i nie zatruwać powietrza naokoło - pisał do wojewodów. 

Wychodek obok chłopskiego domu w Dębnie koło Brzeska. Lata 30. XX w.
Zdjęcie ze zbiorów NAC

Sławoj Składkowski wiedział doskonale, że zarządzenia same się nie zrealizują, i dlatego wysyłał w teren kontrole i sam w nich chętnie brał udział. 6 maja 1937 r. w towarzystwie wojewody warszawskiego Bronisława Nakoniecznikowa-Klukowskiego oraz komisarza rządu RP na miasto stołeczne Warszawę Władysława Jaroszewicza dokonał inspekcji na terenie Warszawy i jej najbliższych okolic.

Gen Felicjan Sławoj Składkowski.
 Zdjęcie ze strony pl.wikipedia.org
Bronisław Nakoniecznikow-Klukowski.
Zdjęcie ze strony pl.wikipedia.org
Władysław Jaroszewicz.
Zdjęcie ze strony pl.wikipedia.org
Miała ona na celu sprawdzenie wykonania zarządzeń dotyczących podniesienia wyglądu estetycznego i zdrowotnego ulic wjazdowych do Warszawy, dworców kolejowych, kolejek dojazdowych i miejscowości podmiejskich oraz sprawdzenia czy przy robotach porządkowych zatrudnieni są bezrobotni. Wyniki inspekcji nie do końca były zadowalające. Stwierdzono porządny i czysty wygląd ul. Grójeckiej, Wolskiej i Grochowa. Czerniaków i Mokotów miały w poszczególnych miejscach niedociągnięcia.

Z miejscowości podmiejskich w których nie stwierdzono większych uchybień i mogących służyć za przykład dla pozostałych, czysty i porządny wygląd miały: Powsin, Jeziorna, Służew, Raków, Okęcie, Raszyn, Nadarzyn, Pruszków, Włochy, Wawer, Międzylesie, Radość, Miedzeszyn, Falenica i Świder.

Niedociągnięcia w estetycznym i czystym wyglądzie wykazały: Klarysew, Konstancin, Chyliczki, Piaseczno, Dąbrówka, Grodzisk, Ożarów, Błonie i Otwock. Jak z tego widać cała trasa Klarysew - Piaseczno była tak oceniona. Zapewne tak samo było w Skolimowie, którego tu nie wspomniano.

Najbardziej zaniedbany wygląd miały: Wilanów, Pyry, Milanówek, Brwinów i Pszczelin.

Premier nie był zachwycony tym co zobaczył w stolicy i jej najbliższej okolicy. W wyniku tego wydał surowe zarządzenia mające na celu całkowite uporządkowanie wszystkich miejscowości podmiejskich i arterii wylotowych z Warszawy. Wyznaczył jako ostateczny termin ich ukończenia 2 czerwca 1937 r.

Na podstawie "K.W." nr 143 z 25 maja 1937 r.

wtorek, 3 października 2017

Bolszewicy z Jeziorny - 1919

Znalazłem ciekawy dokument dotyczący m.in. Jeziorny.
Jest to poufny "Raport sytuacyjny" przygotowany przez Wydział Żandarmerii Sztabu Generalnego Wojsk Polskich z 4 stycznia 1919 r.


Na stronie drugiej tego raportu w punkcie II "Okręg Generalny Warszawski" czytamy:

Okręg Warszawski: W czasie obławy na bolszewików w Jeziornie ujęto 7 agitatorów.


Dokument podpisał rotmistrz Norbert Okołowicz [1].

Raport został sporządzony w czterech egzemplarzach dla: Ministerstwa Spraw Zewnętrznych, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Sztabu Generalnego Oddział VI i jeden egzemplarz rezerwowy.

[1] Norbert Okołowicz urodził się 16 października 1890 r. w Wołkowcach. W 1913 r. ukończył studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Należał do Związku Strzeleckiego. 8 sierpnia wstąpił do Legionów i został przydzielony do żandarmerii polowej. 29 października 1918 r. został dowódcą Żandarmerii Polowej. 31 października 1918 r. został formalnie przyjęty do Wojska Polskiego z zatwierdzeniem posiadanego stopnia rotmistrza. W 1919 r. przeniesiony do kawalerii. W latach następnych służył w Oddziale II i służbach administracyjnych Wojska Polskiego w stopniu podpułkownika. W latach 1925-1926 był prezesem WKS Legia. W 1932 r. przeniesiony został w stan spoczynku. Zmarł 6 listopada 1943 r. w Kołomyi. Malarz, plastyk, działacz społeczny, zajmował się etnografią, okultyzmem i metafizyką.

wtorek, 26 września 2017

Kampania wrześniowa na afrykańskich znaczkach

Kiedyś fascynowała mnie filatelistyka. Był taki czas, kiedy dawała ona możliwość "wędrowania" po świecie, który był za "żelazną kurtyną". Teraz po latach fascynacja minęła. Chociaż nie do końca może to prawda... czasami uzupełniam swoje zbiory o znaczki Grecji królewskiej. Nie wiem dlaczego. Może dlatego, że pierwszy znaczek jaki pokazał mi Dziadek był właśnie grecki. Wtedy też pierwszy raz trzymałem w ręku katalog Michela "Briefmarken Katalog Europa 1939" wydany w Lipsku (przetrwał do dziś w domu). Pamiętam też pierwszy zakup serii znaczków greckich (seria z 1947/48 r. dotycząca II wojny światowej) w małym antykwariacie przy placu Kościuszki we Wrocławiu, do którego schodziło się po schodkach w dół. 


Świat się zmienił. Teraz nie ma ograniczeń w zakupie znaczków. Tak jak nie ma ograniczeń w podróżowaniu po wszystkich zakątkach świata. Ale lubię i dzisiaj, z ciekawości, popatrzeć na znaczki byłych kolonii brytyjskich, francuskich...
Teraz znaczki są bardziej kolorowe, robione pod gusta klientów. Tematyka różnoraka. Od flory, fauny po bohaterów popkultury. Nie dziwią mnie już serie bohaterów Disneya, marvelowskie itd. Ale są serie które mnie zaskakują... Przykładem znaczki wydane w 2014 r.  przez egzotyczne państwa afrykańskie dotyczące kampanii 1939 r. w Polsce.

Republika Środkowoafrykańska
Republika Gwinei Bissau
 Republika Togijska

wtorek, 19 września 2017

Nowa pozycja o strażakach

2 maja tego roku kończąc post "Wielki pożar w Jeziornie - 1917" napisałem, że o skolimowskiej straży pożarnej będzie można przeczytać w przygotowywanej do druku publikacji.
I jest. Wczoraj wyszła z drukarni. Format 20,5x17,5 cm, twarda oprawa, środek kreda, kolor, 64 strony.

wtorek, 12 września 2017

Nie warto łamać drzewek - 1934

"Nowiny Codzienne" w czwartek 15 listopada 1934 r. donosiły:

Władysław Wagner ([zamieszkały przy ulicy] Stalowa 41) został skazany na 25 zł grzywny za złamanie drzewka przy ul. Zygmuntowskiej, oraz na 20 zł odszkodowania na rzecz wydziału ogrodniczego zarządu miejskiego.


Ulica Zygmuntowska w Warszawie lat trzydziestych to odcinek od mostu do ulicy Targowej. Nazwa została zmieniona 22 lipca 1949 r. na aleję generała Karola Świerczewskiego.

Warto dodać, że kara wynosząca 45 złotych, była wysoka. W II Rzeczypospolitej za naprawdę solidną pensję uważano pobory rzędu 250 złotych. W stolicy robotnicza pensja sięgała 160 złotych.

wtorek, 5 września 2017

Operacja Antypolska NKWD

Zapewne większość nie wie czym był rok 1937 dla Polaków zamieszkujących tereny Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich. A był on rokiem tragicznym. 

W wyniku rozkazu Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych ZSRS Nikołaja Jeżowa nr 00485 z 11 sierpnia 1937 r. rozpoczęła się tzw. operacja polska NKWD ("Operacja Antypolska" - określenie Tomasza Sommera).

Pierwsza strona kopii rozkazu nr 00485
 otrzymanej przez oddział NKWD w Charkowie.
Za: pl.wikipedia.org

W jej wyniku w latach 1937-1938 zamordowano ponad 110 000 Polaków (obywateli ZSRS), około 30 000 skazano na pobyt w łagrach. Przeprowadzono także masową deportację Polaków w głąb terytorium Związku Sowieckiego. Liczy się, że deportowano ponad 100 000 Polaków. Akcja objęła wszystkich Polaków, bez względu na przynależność klasowo-społeczną, decydowała narodowość. Wśród zamordowanych i deportowanych byli: mieszkańcy dawnego terytorium Rzeczypospolitej, którzy się znaleźli na wschód od granicy ustalonej w 1921 r.; członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej, nawet ci którzy przeszli na stronę Sowietów; znajdujący się jeszcze na terytorium ZSRS jeńcy z wojny 1920 r.; imigranci z Polski; uchodźcy polityczni (głównie z Komunistycznej Partii Polski); członkowie partii lewicowych (np. Polskiej Partii Socjalistycznej); działacze mniejszości polskiej oraz ich rodziny. Majątki skazanych rekwirowano. Eksterminacja objęła także polskie duchowieństwo.

Pluton egzekucyjny NKWD. Zdjęcie ze strony rp.pl

Akcja miała miejsce w latach "Wielkiego terroru" (1936-1938) w której ofiarą padło około 8 milionów obywateli ZSRS.

wtorek, 29 sierpnia 2017

Zbrodnia w Cieciszewie - 1937 r.

   Dochodzi północ. Kończy się właśnie piątek 15 października 1937 r. Do domu we wsi Cieciszew wraca z warty gminnej 19-letni Władysław Kwiatkowski. Podchodząc do gospodarstwa zaintrygowało go, że mimo tak późnej pory drzwi do domu są szeroko otwarte. Z niepokojem wszedł do izby i zamarł ze zgrozy. Na podłodze leżało zmasakrowane ciało ojca Wojciecha Kwiatkowskiego (63 lata) a na pobliskim łóżku ciało matki Rozalii (60 lat) i ich 14-letniej wnuczki - Jadwigi Maćkowiak.
   Wezwano policję, która zjawiła się rano 16 października. Wstępne dochodzenie ustaliło, że panujący w domu porządek pozwala przypuszczać, że zbrodnia nie została dokonana na tle rabunkowym. Ustalono także, że Wojciech Kwiatkowski został zamordowany uderzeniem siekiery w głowę w momencie gdy otwierał drzwi. Następnie zbrodniarze weszli do izby i zamordowali leżące w łóżku Rozalię Kwiatkowską i Jadwigę Maćkowiak. Na koniec zbrodniarze przeciągnęli ciało Kwiatkowskiego i ułożyli je obok łóżka i opuścili dom.


 Do sprawy najwięcej wniosły zeznania Władysława Kwiatkowskiego, syna zamordowanego.
   Okazało się, że prawie od pół roku trwał konflikt pomiędzy Kwiatkowskimi a ich zięciem Władysławem Rogalą (28 lat) i wnukiem Józefem Kwiatkowskim (25 lat) na tle majątkowym. Chodziło o przepisanie 18 morgowego gospodarstwa na rzecz wnuka, na co nie chcieli się zgodzić staruszkowie. Kilka dni wcześniej, około 10 października, do dziadków Kwiatkowskich przyjechał wnuk Józef Kwiatkowski. W trakcie wizyty doszło do kolejnej sprzeczki między nim a Wojciechem Kwiatkowskim. Józef rzucił się na dziadka z nożem i próbował poderżnąć mu gardło. Żeby nie interwencja babki Rozalii mogło dojść do tragedii. Rogala z młodym Kwiatkowskim  niejednokrotnie grozili staruszkom zemstą.
   Wydano nakaz aresztowania Władysława Rogali - mieszkańca wsi Wierzbówka (powiat grójecki) oraz Józefa Kwiatkowskiego - mieszkańca wsi Opacz. Już wieczorem tego samego dnia - 16 października - obaj zostali zatrzymani.

   Dalsze dzieje sprawy nie są mi znane...

wykorzystano zdjęcie ze strony konstancinjeziorna.blox.pl

wtorek, 22 sierpnia 2017

150 lat Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół"

Pierwsze sokolskie gniazdo powstało w 1862 r. w Pradze. Założycielami jego byli Miroslav Tyrš i Jindřich Fügner. W ciągu następnych kilku lat zaczęły powstawać nowe gniazda "Sokoła" w monarchii austro-węgierskiej, w: Słowenii (1863), Polsce (1867), Chorwacji, Ukrainie (1894), Słowacji (1905). "Sokół" propagował tężyznę fizyczną, zdrowy tryb życia, uprawianie sportów i wartości patriotyczne. Zawołaniem Towarzystwa było hasło "W zdrowym ciele zdrowy duch". 

Sztandar lwowskiego "Sokoła", 1903 r.
Zdjęcie ze strony polona.pl

Pierwsze gniazdo Towarzystwa Gimnastycznego " Sokół" na ziemiach polskich powstało 7 lutego 1867 r. we Lwowie. Pierwszymi działaczami sokolimi byli: Klemens Żukotyński, Ludwik Goltental, Jan Żaplachta-Zapałowicz, Józef Milleret, Jan Dobrzański, Antoni Durski, Żegota Krówczyński, Władysław Janikowski.


Gmach lwowskiego "Sokoła", 1892 r.
Zdjęcie ze strony sokolsanok.pl

Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” we Lwowie (zwane z racji pierwszeństwa „Sokołem Macierzą”) przez następne lata działało jako jedyne na ziemiach polskich. Kolejne sokole gniazda powstawały w Galicji, ponieważ w tym zaborze Polacy posiadali największą swobodę działania. Jako pierwsze poza Lwowem, zawiązały się w 1884 r. gniazda w Tarnowie i Stanisławowie, następnie w 1885 r. w Przemyślu, Krakowie, Kołomyi i Tarnopolu. W 1892 r. liczba sokolich gniazd w zaborze austriackim wynosiła 46. Dwadzieścia lat później było ich 581, zrzeszających 48 tysięcy członków. 


Boisko lwowskiego "Sokoła" w budowie, 1902 r.
Zdjęcie ze strony historiasportu.eu


wtorek, 15 sierpnia 2017

Zapomniany pomnik w Jeziornie

W "Kurierze Warszawskim" z 1937 r. znalazłem interesującą informację dotyczącą Mirkowskiej Fabryki Papieru. 


Jeziorna. 
Dla upamiętnienia zwycięstwa w r. 1920 


Z inicjatywy pracowników mirkowskiej fabryki papieru wzniesiono krzyż-pomnik dla upamiętnienia rocznicy zwycięstwa oręża polskiego w r. 1920. Powstał specjalny komitet pod przewodnictwem robotnika Wiktora Janika, który ze składek i własną pracą wzniósł na obszarze mirkowskiej fabryki papieru krzyż-pomnik. Krzyż-pomnik 12 mtr. [metrów] wysokości stanął na specjalnym wzniesieniu, otoczony jest kwietnikiem i 8 zniczami. W obecności władz państwowych, organizacji społecznych i tłumów mieszkańców Jeziorny i okolic odbyło się uroczyste poświecenie krzyża-pomnika przez ks. kanonika Kozłowskiego. Następnie ks. Kozłowski wygłosił okolicznościowe przemówienie, podkreślając znaczenie dzisiejszej uroczystości. W godzinach popołudniowych odbył się na polanie obchód 17-ej rocznicy zwycięstwa.

Czy ktoś ma zdjęcie tego krzyża?

wtorek, 8 sierpnia 2017

Wojciech Betley - 150 rocznica urodzin

Wojciech Betley urodził się Warszawie w 1867 r. Zmarł w Krakowie ok. 1920 r. Studiował w Warszawskiej Szkole Rysunkowej u Wojciecha Gersona (1889 - 1890), następnie w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie u Władysława Łuszczkiewicza i Józefa Unierzyskiego (1890-1893). Kontynuował studia w Monachium u Karla Rauppa. Swoje prace wystawiał w Towarzystwach Sztuk Pięknych w Warszawie i Krakowie, a także w Salonie Krywulta i Salonie Kulikowskiego. 
Dom nocą
Ruiny zamku w Ciechanowie 
Będzin. Zamek i synagoga
Ruiny zamku w Chęcinach 
Ruiny zamku w Bochotnicy
W stajence w Betlejem
Akt na tle draperii


Namalował m.in. Cmentarz, Śpiąca, Triumf złego, Krajobraz, Dom nocą (1903), Ruiny zamku w Ciechanowie (1908), Będzin. Zamek i synagoga (1908), Ruiny zamku w Chęcinach (1908), Ruiny zamku w Bochotnicy (1911), W stajence w Betlejem (1913) - też wydane na pocztówce, Akt na tle draperii (1921). Malował także pocztówki, m.in. Grunwald (seria 4 pocztówek, w tym jedna podwójna), Zwiastun wojny, Dworek "Pod Lipkami", świąteczne, patriotyczne. Był autorem nalepek Towarzystwa Oświaty Ludowej: 1. inicjały towarzystwa na tle Wawelu; 2. Polak w stroju narodowym i sztandarem z białym orłem. Jego rysunki znalazły się w monumentalnej pracy Jana Sas Zubrzyckiego "Skarb architektury w Polsce" (Kraków 1909-1916). Także w publikacji "Hołd Grunwaldowi. Album pamiątkowe zebrane staraniem <Straży Polskiej>" (Kraków 1910) wykorzystano widok pola bitwy pod Grunwaldem "z krajobrazu wykonanego przez W. Betleya".


Prowadził wykłady na temat Grunwaldu m.in. na Uniwersytecie Ludowym im. Adama Mickiewicza w Krakowie. Napisał m.in.: Z "Pieskowej Skały" pod Grunwald. Fantazja na tle historycznem, z własnymi ilustracjami ("Wędrowiec" nr 27 z 19 czerwca/2 lipca 1911 r.); Z pól Grunwaldu ("Goniec Częstochowski" nr 15 z 15 lipca 1910 r.).

Ilustracje do tekstu w "Wędrowcu"

Jego syn Jan (1908-1980) był także malarzem.


ilustracje ze stron: artinfo.pl, desa.pl, nautilus-art.pl, photoblog.pl, wb.miech.pl, pinterest.se, Allegro