wtorek, 7 lutego 2017

Kolej do Jeziorny 1935

Fabryka papieru na Mirkowie swoje produkty wysyłała w różne zakątki kraju i Europy. W momencie kiedy zmalało znaczenie transportu wodnego na Wiśle, spowodowane m.in. wykorzystaniem kolei jako środka transportu, papiernia na Mirkowie musiała znaleźć inne rozwiązanie dla przewozu surowca jak i gotowego produktu. Zdecydowano się poprowadzić od kolejki wilanowskiej z Klarysewa bocznicę. Szyny prowadzące do fabryki ułożono na obecnej ulicy Mirkowskiej, następnie wiodły one groblą nad kanałem, w kierunku „Szmaciarni” (dziś CH „Stara Papiernia”). Transport obsługiwała trakcja konna. 


Trakcja konna w  fabryce na Mirkowie.
Zdjęcie ze strony konstancin24.eu

Z czasem okazało się, że z ekonomicznego punktu widzenia lepiej wybudować własną linię kolejową. I to nie wąskotorową, lecz normalnotorową, która umożliwiłaby kontakt z całą Europą. I tak wiosną 1935 r. zaczęto budowę jednotorowej 11 kilometrowej bocznicy szlakowej linii kolejowej Warszawa-Radom (linia kolejowa nr 937). Po sześciu miesiącach 8 października 1935 r. odbyło się poświecenie i oficjalnie otwarcie tej linii kolejowej między Piasecznem a Jeziorną, sfinansowanej w całości przez Mirkowską Fabrykę Papieru S.A. W uroczystości wziął udział wiceminister komunikacji inż. Julian Piasecki, przedstawiciele władz państwowych, reprezentanci przemysłu i handlu krajowego oraz licznie zgromadzona okoliczna ludność. Poświecenia linii dokonał miejscowy ksiądz kanonik Stanisław Kozłowski.

Trzy pocztówki pokazujące tory na Mirkowie.
Zdjęcia ze stron: 2. fotopolska.eu, 3. konstancinjeziorna.blox.pl

Ale oddajmy głos sprawozdawcy:

Połączenie komunikacyjne Mirkowskiej Fabryki Papieru z koleją Warszawa-Radom


8 b.m. odbyła się opodal stacji Piaseczno niecodzienna uroczystość, poświęcenia nowo zbudowanej bocznicy Mirkowskiej Fabryki Papieru, łączącej Jeziornę z miastem Piaseczno, a więc z linią Kolei Państwowych Warszawa - Radom. Bocznica ta, a raczej odnoga ma 11 klm długości i przechodzi obok licznych osiedli, wśród których wymienić należy Skolimów i Konstancin. Praca nad wykonaniem bocznicy przeprowadzona była w szybkim tempie, i trwała niespełna 6 miesięcy.




Bocznica zaopatrzona jest w szereg doskonałych urządzeń technicznych. Między innymi posiada ona most żelazno-betonowy o rozpiętości 16 mtr. 
Uroczystość poświęcenia odbyła się przy pięknej pogodzie w pobliżu stacji kolejowej Piaseczno, gdzie ustawiona została efektowna brama, przybrana barwnie kolorami narodowymi. Licznie zebranych gości, rekrutujących się z wybitnych przedstawicieli naszego świata przemysłowego i finansowego oraz prasy, powitał prez[es] zarządu p[an] Janusz Regulski, podnosząc w swoim przemówieniu, iż uroczystość ma większe i szersze znaczenie, aniżeliby to wynikało z wybudowania zwykłej bocznicy fabrycznej ze względu przede wszystkim na jej długości, która nadaje jej charakter linii kolejowej, oraz ze względu na ciężkie czasy, w których Mirkowska Fabryka Papieru wysiłku tego, wyrażającego się poważną sumą 1.400 tys[ięcy] dokonała. 



Dokonanie tego dzieła, podnosi mówca, jest jeszcze jednym więcej dowodem, że inicjatywa prywatna, popierana przez Państwo i przejawiająca się w twórczości inwestycyjnej i produkcyjnej jest w stanie doprowadzić kraj do rozwoju gospodarczego, który jest niezbędnym atrybutem trwałego bytu każdego państwa. Aktu otwarcia i symbolicznego przecięcia wstęgi dokonał p[an] Minister inż. Julian Piasecki, po czym zabrał głos ks. kan[onik] [Stanisław] Kozłowski, który błogosławiąc dokonanemu dziełu życzył fabryce, zatrudniającej od 150 blisko lat znaczna część mieszkańców Jeziorny i jej okolic, dalszego rozwoju i pomocy Bożej. po wygłoszeniu tego przemówienia ks. kan[onik] [Stanisław] Kozłowski dokonał poświęcenia bocznicy. Następnie zabrał głos inż. Henryk Karpiński - prezes "Centropapieru". W doskonałym przemówieniu prezes Henryk Karpiński omówił wielkie znaczenie nowo wzniesionej bocznicy i nawiązując do historii fabryki, której papier znany już w Polsce w roku 1786, podkreślił z uznaniem tendencje kierownictwa fabryki, polegające na stałych pracach specjalizacyjnych i stałej modernizacji jej urządzeń technicznych.



Trzy ilustracje Mirkowskiej Fabryki Papieru ze strony wcn.pl


Mirkowska Fabryka produkująca jak wiadomo najwyższe gatunki papieru bezdrzewnego i wysokogatunkowych bibułek, posiada ustaloną reputację zarówno na rynku polskim, ja i na licznych rynkach zagranicznych, dokąd jej wyroby docierają. Po przemówieniu prezesa Henryka Karpińskiego zebrani udali się specjalnym pociągiem do fabryki w Jeziornie.

Orkiestra fabryczna i karne szeregi przysposobienia wojskowego rekrutującego się spośród personelu fabrycznego czekały gości.


Brama w Piasecznie przybrana w barwy narodowe przygotowana
do uroczystości poświęcenia i otwarcia linii kolejowej.
Widać lokomotywę składu, który przewiózł gości do Jeziorny


Przy dźwiękach marsza pan Minister inż. Julian Piasecki przeszedł przed frontem kompanii honorowej P.W.[Przysposobienia Wojskowego], po czym nastąpiło zwiedzanie fabryki. Po zwiedzeniu fabryki i niesłychanie ciekawych jej urządzeń technicznych, zarząd spółki podejmował gości tradycyjną lampką wina.



Ks. kanonik Stanisław Kozłowski poświęca linię kolejową.
Po prawej stronie bokiem stoi minister Julian Piasecki,
za nim stoi Janusz Regulski (?).
W jasnym płaszczu Henryk Karpiński (?)


Zobrazowawszy tak pokrótce przedwczorajszą uroczystość, nie od rzeczy będzie poświęcić słów parę tej jednej z największych w Polsce fabryk papieru. Zasadniczą cechą tej placówki jest fakt stałego rozszerzania zakresu swej produkcji w celu eliminowania importu. Ostatnio np. Mirkowska Fabryka Papieru zainstalowała najbardziej nowoczesną maszynę do wyrobu pergaminu roślinnego i w ten sposób wprowadziła nową gałąź produkcji dotychczas w kraju nieistniejącą. Należy się spodziewać, iż doskonały pergamin produkcji polskiej wyprze z rynku odpowiednią wytwórczość zagraniczną. Dążenie bowiem, w tym zakresie, stosownie do informacji, których zasięgnął nasz współpracownik w Mirkowskiej Fabryce idą bardzo daleko. Kierownictwo fabryki spodziewa się, iż w najbliższym czasie pergamin roślinny znajdzie się na rynkach zagranicznych, podobnie jak wiele innych wyrobów tej placówki, wśród których wymienić należy bibułkę papierosową, rozchodzącą się nie tylko do krajów europejskich, lecz również i do zamorskich. Placówce przemysłowej, wykazującej zdrową cechę stałego rozwoju składamy również ze swojej strony, w związku z uruchomieniem bocznicy, życzenia pomyślności i dalszego rozwoju dla dobra przemysłu i gospodarki polskiej.


za: "Codzienna Gazeta Handlowa" nr 235 z 10 października 1935 r., s.3; ilustracje z uroczystości z niedzielnego dodatku ilustrowanego do "Kuriera Warszawskiego" nr 288 z 20 października 1935 r., s.4.



Pokrótce chciałbym przedstawić głównych aktorów tej uroczystości:

Janusz Regulski urodził się 27 grudnia 1887 r. w Zawierciu. Uczył się w Szkole Handlowej E. Rontalera w Warszawie. Dyplom magistra z nauk handlowych i ekonomicznych uzyskał w 1909 r. w Liège. W czasie pierwszej wojny światowej służył w armii rosyjskiej. Następnie służył w I Korpusie Polskim gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego. W grudniu 1919 r. rozpoczął pracę w spółce akcyjnej "Siła i Światło". 13 lipca 1920 r. zgłosił się do wojska jako ochotnik. Po zwolnieniu z czynnej służby (w randze majora) powrócił do pracy w firmie "Siła i Światło". W 1923 r. został właścicielem Zarybia. Był współtwórcą koncepcji założenia na trasie Elektrycznej Kolejki Dojazdowej miasta-ogrodu Podkowa Leśna. W 1933 r. został prezesem zarządu i naczelnym dyrektorem spółki "Siła i Światło". Od 1928 r. był również prezesem zarządu Mirkowskiej Fabryki Papieru, a w latach 1932-1934 – wiceprezesem syndykatu "Centropapier". Pełnił wiele funkcji społecznych, m.in. członka rady Centralnego Związku Przemysłu Polskiego, wiceprezesa Automobilklubu Polski, prezesa Polskiego Związku Łowieckiego. Należał do współzałożycieli Stowarzyszenia Elektryków Polskich. Po wybuchu drugiej wojny światowej został powołany 4 września 1939 r., na stanowisko komendanta głównego Straży Obywatelskiej w oblężonej Warszawie. Następnie działał w Radzie Głównej Opiekuńczej. Po zakończeniu wojny podjął działalność w Automobilklubie Polskim i w PZŁ. Pracował w EKD. W 1948 r. został aresztowany i skazany na 14 lat więzienia, w r. 1955 r. zrehabilitowany i wypuszczony na wolność. Zmarł 17 kwietnia 1983 r. w Warszawie Był odznaczony m. in. Srebrnym Krzyżem Orderu Wojskowego Virtuti Militari.


Julian Marian Piasecki (ps. "Bogusław", "Wiktor") urodził się 13 lutego 1896 r. w Warszawie. W 1913 r. ukończył tu gimnazjum. Czynny był w „Strzelcu”, służył w Legionach Polskich i Polskiej Organizacji Wojskowej. W latach 1915–1918 studiował na Politechnice Warszawskiej. Po zakończeniu wojny z bolszewikami pełnił służbę w 74 Pułku Piechoty. W 1924 r. był wykładowcą w Oficerskiej Szkole Inżynierii. 1 listopada 1925 r. rozpoczął naukę na Kursie Normalnym Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie. 28 października 1927 r., po ukończeniu kursu i uzyskaniu dyplomu naukowego oficera Sztabu Generalnego, przydzielony został do Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie, na stanowisko asystenta. Obowiązki wykładowcy łączył z funkcją starszego asystenta w Katedrze Dróg Żelaznych na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej. Do stopnia majora awansowany został 1 stycznia 1931 r. Od 1933 r. pełnił funkcję pierwszego wiceministra komunikacji, był członkiem Rady Naczelnej organizacji politycznej Obóz Zjednoczenia Narodowego i prezesem Automobilklubu Polskiego. W czasie kampanii wrześniowej 1939 r. pełnił obowiązki pierwszego wiceministra komunikacji, którą łączył z funkcją szefa II Eszelonu Szefostwa Komunikacji Naczelnego Wodza. Podczas okupacji niemieckiej należał do konspiracyjnego Obozu Polski Walczącej. 2 sierpnia 1944 r. został ciężko ranny podczas walk powstańczych. Zmarł 3 sierpnia w Szpitalu Maltańskim. Wielokrotnie odznaczany m.in. Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari.


Henryk Karpiński urodził się 30 czerwca 1873 r. w Warszawie - zmarł 19 lutego 1960 r. w Łodzi. W 1892 r. uzyskał maturę w Rydze, następnie studiował na Wydziale Chemicznym Politechniki Ryskiej, kontynuował studia na Uniwersytecie w Lipsku. Po studiach zatrudnił się jako chemik w garbarni braci Pfeiffer w Warszawie, w latach 1899-1905 wicedyrektor Towarzystwa Aukcyjnego Fabryki Garbarskiej “Temler & Schwede” w Warszawie, w 1905 r. został dyrektorem Szlesserowskiej Przędzalni i Tkalni Bawełny w Ozorkowie, w latach 1911-1915 oraz 1918-1920 pracował w przemyśle papierniczym jako dyrektor Mirkowskiej Fabryki Papieru w Jeziornie, w latach 1921-1931 był dyrektorem Pabianickiego Towarzystwa Fabryk Papieru Robert Sänger, od 1932 r. prezesem zarządu syndykatu “Centropapier”. W czasie II wojny światowej był dyrektorem naczelnym w fabryce chemicznej M. Leszczyński S.A. i w Towarzystwie Akcyjnym “Nasz Sklep” - "Ubrania”, w latach 1945-1947 był dyrektorem Północnego Zjednoczenia Przemysłu Papierniczego, w latach 1923-1939 wykładał papiernictwo na Politechnice Warszawskiej, był współzałożycielem Politechniki Łódzkiej i kierownikiem katedry papiernictwa. Wielokrotnie był odznaczany m.in. Krzyżem Kawalerskim OOP.

zdjęcia portretowe za: zbiory NAC ; ipsb.nina.gov.pl ; archiwumkorporacyjne.pl

Niestety papierni już nie ma i torów do niej też......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz